Zakładki:
Ulubione

RSS
piątek, 24 marca 2017
Ale
by sie pospało.Ostatnie dni są zimne.Prawie nie wychodze na ogródek. Tina dalej się goni, a okoliczne psy próbują dostać się na podwórko. Jeden dostał się od strony sąsiada przełażąc pod siatką. Zabezpieczyłam siatkę od ziemi.Widocznie sąsiad gdzieś w swoim ogrodzeniu ma dziury. Pod bramką zostawiają swoje ślady.
06:21, danasoch
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 marca 2017
Tina
uczy mnie aby już więcej nie mieć żadnych psów. Jest okropna, upierdliwa szczególnie z rana.
05:49, danasoch
Link Komentarze (2) »
wtorek, 21 marca 2017
Łazienka
w sobote mąż robił łazienkę a ja dzisiaj potrzebuję prać, więc muszę wszystko sobie poustawiać, tzn pralkę wirnikową i wirówkę na swoje miejsce. Nie chcę prać w automacie, bo mam różne rzeczy. za mało na jeden wsad, a nie chcę wszystkiego razem prać. Zresztą coś mi automat trochę szwankuje.Chyba trzeba wziąć mechanika żeby do niej zajrzał. Kiedyś mieliśmy znajomego mechanika, ale odkąd przeprowadziliśmy się z miasta to kontakt się urwał.
06:10, danasoch
Link Komentarze (1) »
Maszyna
Mam maszynę do szycia, którą kupił mi syn. nie potrafie jej obsługiwać. Mąż przeczytał instrukcję i stwierdził, że jest pogmatwana, tak jakby ten, który ją tłumaczył sam nie znał. Znalazł parę błedów. Później zaczął mi pokazywać jak się ją obsługuje.Ja umiałam poprzednią obsługiwać, a ta jest dla mnie za bardzo szczegółowa. Jeszcze nie umiem nawijać bębenka. Czekam aż mąż mi pokaże jak to się robi, bo tutaj uważaj na to, na tamto itd. Z poprzednia nie miałam takich problemów.
06:04, danasoch
Link Dodaj komentarz »
od
3 nie mogłam spać. Słyszałam, że Tina też się tłucze na swoim miejscu. To chyba związane jest z przesileniem wiosennym.
05:40, danasoch
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 marca 2017
Zrobiłam
frytki ziemniaczane, takie plasterki ziemniaczane smażone. Mąż ściapał się do kuchni bo mu bardzo pachniały a później narzekał, że się przejadł.Tina też była zadowolona z tego co dla niej zostało.
19:05, danasoch
Link Komentarze (1) »
6km
od naszej wioski w pobliskim miasteczku jest w niedzielę zawsze otwarty tzw sklep monopolowy. Tak jest w nazwie, ale wszystko można tam kupić, chleb, mięso, wędliny art przemysłowe. W ogole jest jak mini wielobranżowy. Właściciel ostatnio nawet tam wprowadził też warzywa. Widocznie mu się to opłaca, bo wiele gosdpodyń zawsze czegos zapomni kupić w sobotę. Niedaleko budują mini market. Ciekawe, czy zdążą do świąt.
18:45, danasoch
Link Dodaj komentarz »
Wszystko
doszło do normy wg Tiny. Wreszcie pan ma pierwszą zmianę i ona jest wcześnie wypuszczana. W ciągu tamtego tygodnia nie dała nam rano pospać. Tłukła się na swoim miejscu i budziła nas. Któreś z nas musiało wstać i ją wypuścić.
05:50, danasoch
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 marca 2017
Nie mogę spać
Wczoraj byłam bardzo przeziębiona,polopiryna zrobiła swoje. Dzisiaj mogłam trochę porobić w ogródku. Przedwczoraj był bardzo silny wiatr, obawiałam się o swój inspekt z folii.Wyszedł bez szwanku.Dobrze go okopałam ziemią.Mąż odkąd bierze swoje tabletki też czuje się dobrze. Okazało się, że jedne musi brać cały czas. Rano. Jego leki kosztowały nas 150 zł co znacznie uszczupliło nasz majątek. Do wypłaty jeszcze sporo. Ja też jestem na lekach, dlatego coś mogę robić w domu i na ogródku. Pogoda jest wredna, po silnym wietrze przyszło ocieplenie, a teraz leje.Psiuka wreszcie zaczęła jeśc.Potrzebuje dużo czułości i miłości.Dopiero wtedy je, kiedy ja sterczę nad nią. Jest biedna, chyba jak my obydwoje. Ja, już dochodzę do formy, mąż chyba też, bo wziął się za łazienkę. Oczywiście narobił mi przy tym sporo bałaganu. A ja przynajmniej mogłam dokończyc to co chciałam na ogródku. A teraz leje, dobrze, że cos niecoś udało mi się posiać, i na przesadzane kwiatki też dobrze.
21:59, danasoch
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 marca 2017
W sobotę
uporządkowałam teren przed siatką od strony ulicy. Przesadziłam tam przebiśniegi, żonkile i posiałam maciejkę. Przed chwilą widziałam jak na spacerze dzieci z panią zachwycały się tymi kwiatkami, a pani mogła im udzielić lekcji przyrody;)
11:34, danasoch
Link Komentarze (1) »
Okropna noc
W nocy trzeba było wezwać pogotowie do mojego męża. Okazało się, że odezwały się nerki. Kiedyś miał kamienie. Dostał tabletkę i zastrzyk. Dzisiaj zarejestrował się do lekarza.Później nie mogliśmy spać, bo Tina się tłukła w nocy.Jak sprzątaliśmy w ciągu dnia strych, postawiliśmy puste kartony koło jej miejsca.a to jej się nie podobało.
08:32, danasoch
Link Komentarze (1) »
sobota, 11 marca 2017
Tinę
będziemy chyba musieli uspić. Ona już wielu rzeczy nie kojarzy i te powiekszone sutki. Chyba jest chora. Nie stac nas aby ją ratować. Leki są droższe niż dla ludzi
21:34, danasoch
Link Komentarze (2) »
coś
mi się wpierdzieliło na bloga, nie wiem co, ale czuję sie zagrożona.Po prostu nie będę pisać.OK
21:12, danasoch
Link Komentarze (2) »
piątek, 10 marca 2017
Mąż
wczoraj bardzo długo pracował. Przyjechał dopiero wieczorem. Dzisiaj jest padnięty. Jedzie do pracy trochę później. Dzisiaj pada deszcz, więc chyba sobie nie powalczę na ogródku.
07:38, danasoch
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 marca 2017
Dostałam
od męża przepiekną różę. Prawie metr wysokości i ciemnoczerwona. Upewniał się, czy jest purpurowa.Ja dzisiaj nic prawie nie robiłam. Ale zafundowałam sobie długi spacer z Tiną. Ma już apetyt, ale dalej niepokoja mnie jej sutki. Pobiegała sobie i jest szczęśliwa a mąż szczęśliwy poszedł puszczać sobie jakiś model. On też nie ma lekko, w pracy zapierdala, w domu jest skonany.
18:35, danasoch
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 marca 2017
Zaczęła
trochę jeść.Dzisiaj posadziłam ziemniaki w ogródku i posiałam rzodkiewkę i sałatę. Na razie mało.
15:59, danasoch
Link Komentarze (1) »
Tina
coś złego dzieje się z naszą psiuką. Wczoraj nie chciała jeść. I ma cieczkę, później zauważyliśmy, że ma powiększone sutki. Daliśmy jej pół dawki tabletki przeciwbólowej i pół rozluźniającej. Dzisiaj trochę zjadła. I dostała jeszcze mleko.Smakuje jej pasztet.
06:03, danasoch
Link Dodaj komentarz »
W niedzielę
byliśmy odwiedzić wnuki.Zły dzień wybraliśmy. Dzieci były płaczliwe, dopiero później wnusio trochę się rozruszał, a wnusia zasnęła. Możliwe, że odbierały tak swoją matkę. Synowa była jakas taka przygnębiona mało rozmawiała.
05:57, danasoch
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 marca 2017
Wczoraj
były bardzo silne wiatry. Nawet motor był przewrócony, kubły na śmieci. Musiałam sprawdzić co jeszcze. Tina była bardzo przestraszona. Jak powiało to szybko wzięłam ją do domu i nie wypuszczałam. Dopiero jak się trochę uspokoiło pod wieczór, to ją wypuściłam. Ostatnio mój mąż ma drugą zmianę. Nie mogę się przyzwyczaić i chyba Tina też.Późno się kładziemy spać. Staram się dłużej spać, ale tak długo wcześniej wstawałam, że budzę się wczesniej. Staram się dalej pospać na siłę. Dzisiaj za to było ładnie. Zrobiłam pranie pościeli i wszystko mi wyschło na dworze. Robiłam pranie w automacie i zauważyłam, że coś zaczyna szwankować.Sprawdziłam filtr, wyczyściłam i puściłam pralkę pustą.Sama woda, ale coś mi się nie podoba. Nie wiem czy mechanik będzie musiał zajrzeć do niej. Dzisiaj mogłam coś porobić na ogródku. Na razie jest tylko sprzątanie. Jutro bardziej się wezmę.
19:23, danasoch
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lutego 2017
Dzieci
już pojechały. Nabawiły się w Polsce grypy. Trochę już podleczona. Będą sie dalej leczyć w Szwajcarii.
12:40, danasoch
Link Dodaj komentarz »
Miałam dziś horror
od rana nie miałam internetu. Dzwonię do Orange i okazuje się, że od pół roku nie płacę. To gdzie się podziały pieniądze, które wpłacałam na ich konto. Na razie mi odblokowali, a ja mam ściągnąć potwierdzenia opłat na paluch i jutro jechać do ichniejszego biura. Pojadę z mężem. Byłam zszokowana. Faktury płaciłam elektronicznie. Przysyłali mi na moją pocztę. I elektronicznie płaciłam, mają tylko ostatnią wpłatę, a gdzie są wcześniejsze?
12:36, danasoch
Link Komentarze (1) »
niedziela, 26 lutego 2017
Dzisiaj
sa urodziny mojego męża, a jutro mojej siostry. Oraz mojej wnusi roczek. Wszystkiego najlepszego dla nich. Dzieci dalej są w rozjazdach.
11:13, danasoch
Link Komentarze (3) »
sobota, 25 lutego 2017
Śmieszne
1. Przychodzi kura do kury i pyta: -Jest mąż? -Tak, grzebie coś przy samochodzie. 2.Idą dwa węże przez pustynię i jeden mówi do drugiego: -Ej ty, nóg nie czuję. 3. Idzie zajączek przez łąkę i pali papierosa. Spotyka go krowa i mówi: -Taki mały i pali papierosy! A zajączek: -Taka duża, a nie nosi stanika! 4. Czym się bawi kot u psychiatry? -Kłębkiem nerwów.
10:47, danasoch
Link Dodaj komentarz »
W nocy
sypnął śnieg. Rano-bielutko. Dzieci są w objeździe po rodzinie i znajomych. Wyjeżdżają w poniedziałek, ale najpierw przyjadą do nas.Ja dzisiaj kiszę znów kapustę. No, kapusta kiszona musi u nas być. Wczoraj upiekłam pasztet, dzisiaj muszę wyłożyć go słoików.
10:42, danasoch
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 lutego 2017
Dzieci
dopiero dzisiaj przyjadą. Myśleliśmy, że przyjadą wczoraj. U nas już jest cieplej, tylko na podwórku jest straszne błotko. Mąż część drogi do bramki wyłożył kamieniami granitowymi. Na ogródku jeszcze nic nie mogę robić. Próbowałam, ale noga w kaloszu utknęła mi w ziemi. Muszę czekać aż trochę się ziemia wysuszy, a tu zapowiadają następne deszcze. Rozumiem, że ziemia była długo i głeboko zamarznięta. Jakby był śnieg, to szybciej by odtajała. Tina woli być w domu, pod swoim kaloryferkiem. Cóż, jest stara i woli ciepełko. Wyprowadzam ją na smyczy, bo wtedy mam kontrolę. Jest już bardzo głucha, reaguje tylko na gesty. Dobrze, że kiedyś ją tego nauczyliśmy.Po za tym dalej jest pełna energii.
12:44, danasoch
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 111