Zakładki:
Ulubione

RSS
piątek, 21 kwietnia 2017
Śmieszne
1.Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk: -Zajączku, co piszesz?,-Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!, -Ja ci pokażę!, I za zającem w krzaki. Załomotało i z krzaków wychodzi... poturbowany wilk, a za nim niedźwiedź i woła: -trzeba się było zapytwać, kto jest promotorem! 2.Facet był u kochanki,ale zrobiło się późno i trzeba wracać do domu. Mówi więc do niej: Daj trochę wódki, ochlapię się,to żona nie będzie czuła twoich perfum. Facet wraca do domu, a żona wali go po mordzie. -Za co? -Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że piłeś wódkę? 3. Dwóch malcó siedzi w piaskownicy i dyskutują. - Mój tata jest najszybszy na świecie! -A wcale że nie! A wcale, że tak! Jest urzędnikiem. Pracuje codziennie do piątej, a w domu jest piętnaście po czwartej.
18:09, danasoch
Link Dodaj komentarz »
Ale pogoda
Jak nie wieje, to pada, i przede wszystkim jest zimno. To co wysiałam na ogródku-stanęło.Jedynie rabarbar ładnie rośnie. Rzodkiewki dwa razy wysiane. Wcześniej i później, wzeszły i nie chcą dalej rosnąć. Agrest ma pąki kwiatowe poparzone przez przymrozki. Jedynie porzeczki jakoś się trzymają. Dzisiaj zauważyłam pierwsze kwitnące truskawki. Wiśnie i śliwy też kwitną, ale czy będą owoce, nie wiadomo. Pszczoły nie latają, bo jest za zimno. Wczoraj widziałam tylko jednego trzmiela.Owoce w tym roku będą bardzo drogie. Ja sama odczuwam dolegliwości z reka którą kiedyś miałam w gipsie.Bandaż elastyczny jest w robocie, inaczej nic nie mogłabym robić, a tak to piszę tylko jedną ręką. Nawet szczypior nie za bardzo rośnie. Mam taki wczesny, drobniutki. Słabiutko rośnie. W zeszłym roku miałam go wcześnie. Szczypior z dymki też za bardzo nie rośnie. Wszystko stanęło w miejscu. Nawet rano ptaki nie budzą nas. Zawsze z samego rana ćwierkoliły. Teraz spokój do południa.Dzisiaj widziałam pierwszego bociana, może będzie już trochę cieplej. A ślimaki już są, takie duże. Słyszałam, że spożywanie ich jest bardzo zdrowe. Maja jakieś składniki nawet antyrakowe. W radio mówili.Częściej teraz słucham radia. Telewizji nie cierpię.
15:35, danasoch
Link Komentarze (1) »
niedziela, 16 kwietnia 2017
Czy
musi być taka parszywa pogoda? Nie wiadomo co robić.Wczesniej było zimno. Nic nie mogłam zrobić na ogródku. Dzisiaj święta i leje.
14:40, danasoch
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 kwietnia 2017
Napisałam
notkę i mi zżarło.
17:52, danasoch
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 kwietnia 2017
Nowy internet
jest żółwi. Jedną część napisaną zżarło mi. Pisałam o Tinie i o przygotowaniach do świąt. Żadne, tylko pisanki, żadnych ciast, upiekłam jakieś mięcho(dla męża) I to wszystko, teraz tylko trochę porzadków.Jest zimno, mąz zastanawia się, czy nie przepalić w piecu.
17:42, danasoch
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 kwietnia 2017
Tina
chyba się kończy. Nic nie je, ledwo chodzi, chyba trzeba wezwać veta. Nie wiem jak to przeżyję.
14:20, danasoch
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 10 kwietnia 2017
Nawet
dobre to coś, tylko twarde, ale jak bardzo chce się jeść to ujdzie.Jednak człowiek jest przyzwyczajony do chleba. Tym bardziej szanuję starszego syna, który nie je chleba.Może trzeba samemu wyrzec się chleba i stosować głodówki. Przynajmniej trochę bym schudła.
06:42, danasoch
Link Komentarze (4) »
niedziela, 09 kwietnia 2017
Zrobiłam
obiad. Nic szczególnego. Ziemniaki, sos z serc i kapusta kwaszona swoja. Mąż narzekał, że się przejadł.A ja teraz mogę iść na ogródek. Dzisiaj jest ładnie i ciepło. Mąż zapomniał wczoraj kupić chleb i ja musiałam zrobić coś w rodzaju chleba. Nie miałam drożdży, zrobiłam ciasto z proszkiem i dałam mąkę zwykłą i żytnią. Do tego kminek i mak. Zobaczymy co z tego wyniknie.Na razie się piecze.
14:27, danasoch
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 kwietnia 2017
Pracowita sobota
Od samego rana coś robię. Nie spodobała mi się jedna firanka w kuchni, więc ją zmieniłam na ładniejszą. Nawet mąż zauważył-jaka ładna. Później ogródek, w międzyczasie obiadek i znów ogródek. Teraz jestem już zmęczona.Wysiałam już wszystką fasolkę. Został mi tylko jasiek karłowaty. Nie chcę bawić się w tyczki. Reszta ogródka na ogórki, pomidory i trochę selera. Mam sadzonki.
17:16, danasoch
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 kwietnia 2017
Wczoraj
było zimno i wiał porywisty wiatr. Dzisiaj jest też zimno i pada deszcz. Tina woli być w domu i spać pod swoim kaloryferkiem. Zawsze zagląda do swojej miski, ale nie je.Dopiero po południu zjada wszystko. Ja siedzę w domu, bo nie ma sensu abym coś robiła na ogródku. Okien też nie mam zamiaru myć.Zmieniłam tylko firanki.W sumie siedzę tylko nad komputerem i oglądam filmy.Trochę mi dokucza druga zmiana męża. On późno przyjeżdża i późno kładziemy się spać. Rano nie zawsze można pospać, bo Tina drepta i trzeba ją wypuścić.Ona też nie może się przyzwyczaić do innych godzin.
15:54, danasoch
Link Komentarze (1) »
środa, 05 kwietnia 2017
Kleszcze
już są. Po spacerze z Tiną znalazłam jednego jak wędrował mi po nodze. Muszę jeszcze sprawdzić Tinę.A teraz wszystko mnie swędzi, jakby jakieś kleszcze łaziły po mnie.
19:16, danasoch
Link Komentarze (1) »
wtorek, 04 kwietnia 2017
Dzisiaj
z samego rana trochę padało, później temperatura trochę wzrosła. Mąż ma drugą zmianę, a mnie sie nie chce nic robić na ogródku. Wyszłam, poprawiłam wcześniej posiany groch. Przyszykowałam sie, wyciągnęłam narzędzia i nic.Nadrabiam siedzenie przed komputerem. Jeszcze czeka mnie tylko spacer z Tiną. Ona ostatnio jest bardzo kapryśna, długo nie chce nic jeść, dopiero po południu trochę je.Jeszcze posprzątam chałupę. Dzisiaj dokupiliśmy trochę węgla, bo ostatnio noce są trochę zimne i zapowiadają przymrozki. Rzodkiewka już wykiełkowała.
16:35, danasoch
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 kwietnia 2017
Cały dzień
myślałam , że nie mam internetu, dopiero mąż wyłączył ruper i ponownie włączył. Dzisiaj pogoda paskudna. Cieszę się, że wczoraj udało mi się posiać wszystkie buraki i posadzić groszek. Fasola musi trochę poczekać.Cały dzień leje, a samopoczucie pod psem. No i Tina ciągle chce być na dworze, ale wraca zaraz cała mokra.
18:21, danasoch
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 kwietnia 2017
Wczoraj
sporo zrobiłam na ogródku. Trochę pokopałam, posiałam buraczki,prawie wszystkie. Mam różne,i zastanawiałam się czy nie posadzić groszku,kiedy jego robale nie są jeszcze żwawe.Jedyne, co wczoraj udało mi się, to upiec pasztet.Dzisiaj zapakuję go do słoików,
15:09, danasoch
Link Dodaj komentarz »
Prma aprilis
Zbudziłam sie rano, mąż jest, a przecież wyprawiałam go do pracy. Zeszałam na dół,kalendarz pokazywał datę. No, tak, wczoraj sama męża nabrałam, dzisiaj sama siebie;)
14:59, danasoch
Link Dodaj komentarz »
Dzisiaj
mam zamiar znów pójść na ogródek.Z samego rana zrobiłam pasztet i teraz się piecze. Później idę na ogródek. Mam zamiar posiać groszek i fasolę, póki robale nie będą aktywne. Tina ma się dobrze, nie chciała jeść kaszki, ale jak zobaczyła maszynkę do mięsa.(Daję jej wylizywać części maszynki).Z ochotą to zrobiła, widocznie kaszka jej nie smakuje. To co dodałam, czyli gotowane skóry, zjadła. Czyli nie jest tak źle z nią.
11:53, danasoch
Link Dodaj komentarz »
piątek, 31 marca 2017
Dzisiaj
jest ciepło, korzystam z tego. Już posiałam co można było posiać, teraz biorę się do przesadzania wykiełkowanych pomidorów do doniczek. Miłe dla mnie jest, że sąsiad z pola prosił o pomidory, bo ja mam dobrą rękę do pomidorów. Ciekawe, czy zapłaci, czy za frico.
14:24, danasoch
Link Dodaj komentarz »
Orange
miałam kłopoty. Wymówiłam ich usługi i od razu dostałam fakture na prawie 400 zł. Musieliśmy jechać i odszczekać wymówienie. Czyli dalej Orange i postaram się nie zapomnieć kiedy się kończy te 2 lata. Żerują na ludziach. Mało zawału nie dostałam. Ja już ich przypilnuję. Kupię sobie taki kalendarzyk, gdzie są dwa lata. Będę pamiętać, i wtedy im wymówię.To chyba najgorsza firma, w UK nie cierpią Orange.
14:20, danasoch
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 marca 2017
Ale
by sie pospało.Ostatnie dni są zimne.Prawie nie wychodze na ogródek. Tina dalej się goni, a okoliczne psy próbują dostać się na podwórko. Jeden dostał się od strony sąsiada przełażąc pod siatką. Zabezpieczyłam siatkę od ziemi.Widocznie sąsiad gdzieś w swoim ogrodzeniu ma dziury. Pod bramką zostawiają swoje ślady.
06:21, danasoch
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 marca 2017
Tina
uczy mnie aby już więcej nie mieć żadnych psów. Jest okropna, upierdliwa szczególnie z rana.
05:49, danasoch
Link Komentarze (2) »
wtorek, 21 marca 2017
Łazienka
w sobote mąż robił łazienkę a ja dzisiaj potrzebuję prać, więc muszę wszystko sobie poustawiać, tzn pralkę wirnikową i wirówkę na swoje miejsce. Nie chcę prać w automacie, bo mam różne rzeczy. za mało na jeden wsad, a nie chcę wszystkiego razem prać. Zresztą coś mi automat trochę szwankuje.Chyba trzeba wziąć mechanika żeby do niej zajrzał. Kiedyś mieliśmy znajomego mechanika, ale odkąd przeprowadziliśmy się z miasta to kontakt się urwał.
06:10, danasoch
Link Komentarze (1) »
Maszyna
Mam maszynę do szycia, którą kupił mi syn. nie potrafie jej obsługiwać. Mąż przeczytał instrukcję i stwierdził, że jest pogmatwana, tak jakby ten, który ją tłumaczył sam nie znał. Znalazł parę błedów. Później zaczął mi pokazywać jak się ją obsługuje.Ja umiałam poprzednią obsługiwać, a ta jest dla mnie za bardzo szczegółowa. Jeszcze nie umiem nawijać bębenka. Czekam aż mąż mi pokaże jak to się robi, bo tutaj uważaj na to, na tamto itd. Z poprzednia nie miałam takich problemów.
06:04, danasoch
Link Dodaj komentarz »
od
3 nie mogłam spać. Słyszałam, że Tina też się tłucze na swoim miejscu. To chyba związane jest z przesileniem wiosennym.
05:40, danasoch
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 marca 2017
Zrobiłam
frytki ziemniaczane, takie plasterki ziemniaczane smażone. Mąż ściapał się do kuchni bo mu bardzo pachniały a później narzekał, że się przejadł.Tina też była zadowolona z tego co dla niej zostało.
19:05, danasoch
Link Komentarze (1) »
6km
od naszej wioski w pobliskim miasteczku jest w niedzielę zawsze otwarty tzw sklep monopolowy. Tak jest w nazwie, ale wszystko można tam kupić, chleb, mięso, wędliny art przemysłowe. W ogole jest jak mini wielobranżowy. Właściciel ostatnio nawet tam wprowadził też warzywa. Widocznie mu się to opłaca, bo wiele gosdpodyń zawsze czegos zapomni kupić w sobotę. Niedaleko budują mini market. Ciekawe, czy zdążą do świąt.
18:45, danasoch
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 111